sobota, 6 lipca 2013

Lato czeka i wykonanie pierwszej części planu

Zaczęło się upalne lato i fakt ten powoduje u mnie ograniczenie blogowania i zaglądania do neta. Kilogramy truskawek i czereśni, ogórki małosolne, cukinie, bakłażany, spotkania ze znajomymi, wieczorne spacerki z psami lub przesiadywanie na balkonie, to czynności konkurencyjne do blogowego świata. Poza tym, mało się dzieje dekoracyjnie i wnętrzarsko.


 Należy odnotować fakt, ukończenia biureczka i efekt końcowy nawet mnie zadowala. Teraz trzeba tylko zadbać o dodatki i jakoś zagospodarować przestrzeń. Na razie jest tak.








Drugi fakt dotyczy szaleństwa kwiatowo-ziołowego na balkonie. Wszystko pięknie się rozrosło. Mój klematis, który miał tylko jeden kwiat, zastępuje mi skutecznie winobluszcz. W zielonej formule też mi się podoba.

 







Trzeci fakt, dotyczy nieletnich, którzy pomału rozpierzchną się po mazurskich jeziorach i nadmorskich plażach. Ja też tak chcę…..

Czwarty fakt dotyczy zwierzęcej menażerii. Psy rozleniwione przesypiają upalne dni. Przyjmują pozy bezwstydne i czekają na głaszczące dłonie domowników. O mały, malutki włosek, kolejny bezdomny, wyrzucony chamsko przez „właścicieli”, oderwany od piersi matki szczeniak trafiłby pod mój dach. Na szczęście dla mnie znalazł szybciutko kochający nowy dom. Na szczęście piszę, bo jestem straszną psiarą ale jednak odrobinę rozsądku jeszcze w sobie mam. W końcu nie mieszkam w domu z ogrodem tylko w mieszkaniu w bloku.


Pozdrowienia ślę:)



Lato, lato, lato…

7 komentarzy:

  1. Witaj, biureczko wygląda fantastycznie, na mnie czeka komoda ale jakoś się lenię i większość wolnego czasu spędzam na słodkim lenistwie. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. biureczko bardzo fajne :)
    ja bloguje twardo póki drzemka E. w południe trawa i lulanie to snu min pół h hihi więc czasu a czasu :)

    a lato niech trawa :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudnie się wszystko rozrosło na balkonie. Prawdziwa oaza stworzona do letniego lenistwa :)
    Chyba jednak się tak bardzo nie lenisz skoro powstało biurko? :)

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biurko śliczne.
    Balkon zielony i ukwiecony nęci lenistwem :)
    Buziaki
    PS. Uwielbiam ten kolor pelargonii

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko, jak pięknie:) Tylko tych zwierzaków i ich bezwstydnych póz mi brakuje w tym poście::)) Dobrze, że znalazł się dom dla szczeniaczka, ja też jestem psiarą i kociarą, a debilizm co poniektórych przyprawia mnie poniekąd o zachowania agresywne! Ściskam Cię mocno i miłego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :)) Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się tym postem (albo innym;) na kolejnym już link party :D
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Już jutro.... Wesołych Świąt