wtorek, 14 czerwca 2011

Jest, jest jest!!!!

Wreszcie jest, mam ją wymarzoną i wypatrywaną. Przyjechała do mnie w poniedziałek i od razu podbiła nasze serca. Wymagała oczywiście szlifu ale to sama przyjemnośc. WITRYNKA moja jest dębowa i wiekowa. Wyglądała tak przed złożeniem:



Wzięłam sie do roboty wieczorem i klikanaście godzin później wyglądała już tak:




Wyszlifowana i lekko pobielona znacznie bardziej mi się podoba. Czyż nie jest piękna?
W środku znajduje się mój nowy serwis obiadowy, do kawy i herbaty. To prezent od mojej kochanej Mamy. Po 13 latach małżeństwa, wreszcie i ja mam serwis! Jak to często w życiu bywa, jest tyle pilniejszych spraw, zakupów, że kupno serwisu odkładałam na niewiadomo kiedy. Ale skoro Mama była tak szczodra, to nie mogłabym kupic nic innego, niż ten serwis.
Ostatnie dni mam bardzo pracowite i wiele rzeczy mam do zrobienia w domu. Min. odnawiam szafeczkę dla Mamy i dla kolegi. No i postanowiłam wreszcie odgruzowac strych. Ostatni raz porządki robiłam jakieś dwa lata temu. Ile sie tam rzeczy nazbierało. Najwięcej jest takich, które wydaje się, że na coś się jeszcze przydadzą. Np. wielki problem mam z kartonami po sprzęcie elektronicznym. Zawsze je trzymamy w razie konieczności oddania ich do serwisu. Zawalają tylko miejsce. Ale teraz już basta, wszystkie idą won na śmieci:). Co do innych różności, to znowu pewnie ze 100 kg wyniesiemy w workach do śmieci:) Życzę sobie wytrwałości:)

1 komentarz:

  1. O matko ale piekna!!Ja tez taka chce!:) Cudenko normalnie.Pozdrawiam cieplo i zmykam jeszcze troche pozachwycac sie nia!

    OdpowiedzUsuń

Już jutro.... Wesołych Świąt