Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 22 kwietnia 2012

Nie lubię koloru starego złota i .... candy.


Jak w tytule postu, nie lubię koloru starego złota. Cóż, tak już mam. Ale lubię kształt mosiężnych przedmiotów: świeczniki, lusterka, kinkiety, żyrandole...
W swojej kolekcji posiadam kilka zdobycznych mosiężnych przedmiotów, które przemalowałam. Farba akrylowa biała, szara i oto efekty. Kto uważa, że to profanacja, niech nie ogląda zdjęc:)








Ostatnio trafił mi się mosiężny świecznik, który aż się prosił, żeby go zabrac do domu. Musiał jednak przejśc wyżej omówioną metamorfozę:) Teraz jak na mój gust, wygląda dużo lepiej. W związku z tym, że chciałabym poznac Wasze zdanie co o tym sądzicie oraz przede wszystkim dlatego, że słoneczko za oknem, chciałabym go komuś podarowac. Ogłaszam więc moje pierwsze w życiu Candy u Asi.
Jeżeli macie ochotę na mój przerobiony świecznik, to napiszcie komentarz. Reguły pewnie wszystkim znane. Ogłoszenie wyników 13 maja w niedzielę.

Zapraszam!




W sesji zapozował sekretarzyk, który też przeszedł metamorfozę.



W oryginale.

4 komentarze:

  1. Mnie się strasznie podoba ta metamorfoza i ustawiam się w kolejce po cukierasa:)
    kamala72@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja się piszę:)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie po cukierki :) malowanie wszystkiego na bialo to moja obsesja :) nie wyobrazam sobie ,ze moglabys tego nie zrobic, uwazam ,ze byla to bardzo dobra decyzja! biale jest piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, jak fajnie, że u Ciebie cukierasy :)
    Chętnie przytulę ten świecznik - ustawiam się więc w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń