niedziela, 10 czerwca 2012

Balkon z akacjami w tle.

Witajcie,
dzisiaj rano było takie piękne słońce pod staromiłośniańskim niebem, że postanowiłam poszalec z aparatem na balkonie. Balkon jest nieduży (chcociaż na niektórych zdjęciach wygląda jak taras), ale ma klika zalet:
1. Są na niego dwa wyjścia: z salonu i z sypialni.
2. Mam go od wschodniej strony, więc słońce zagląda do obu pomieszczeń od wczesnego ranka a po południu jest miły chłód. Nie ma dla mnie nic wspanialszego, niż budzic się w przepełnionym słońcu pokoju.
3. Widok z balkonu jest imponiujący. Z każdej strony widoczne są wiekowe akacje. Jak kwitną, zapach jest niesamowity. W letnim okresie nie mam też w mieszkaniu komarów. Myślę, że to zapach akacji je odstrasza. One ich po prostu nie lubią. Tak mi sie wydaje, ponieważ inni na osiedlu borykają się co roku z problemem komarów i meszek.
4. Z powodu, który podałam w punkcie pierwszym, balkon jest przedłużeniem sypialni. Jak otworzę oba skrzysła balkonu, to leżąc na łóżku można podziwiac błękitne niebo, korony akacji, ptaki na niebie. A w upalne noce, po prostu czujemy się, jakbyśmy spali pod gołym niebem. Niesamowite wrażenie robi księżyc z poziomu łóżka:) Ale raczej nie da się przy nim szybko zasnąc.

Jeżeli chodzi o tegoroczne kwiaty na balkonie, to zapraszam do oglądania zdjęc. Muszę Wam się przyznac, że fajnie jest miec imieniny w maju. Połowa moich balkonowych kwiatów, to prezenty:) Wszyscy się już do tego przyzwyczaili, że najlepsza niespodzianka dla mnie, to balkonowy kwiat:)

Taki mam wygląd z łóżka:)




Powojnik, który już kwitł a teraz ewidentnie idzie tylko w zielone. Ale jestem cierpliwa, może jeszcze będą białe kwiaty. W tym samym pojemniku rośnie lawenda i wszechobecne nasturcje. Posadziłam w kwietniu w różnych miejscach nasiona nasturcji bez złudzeń, że wzejdą.
A one sobie rosną wszędzie i mają się bardzo dobrze. Nawet za dobrze...

 Hm.. to nie nasturcja w doniczce. To zeszłoroczna begonia, która jednak postanowiła życ...:)


 Bukszpan, funkja, rojnik (chyba) i nasturcja...:)


Tymianek i oregano.


Surfinia, a wygląda jak róża.


Mięta, bazylia i nasturcja (a jakże)...:)


Takie coś znalazłam na łące i przytargałam na balkon.


 O rany, chyba surfinia i hortensja, ach...:)




Pelargonie i mała architektura balkonowa.



I moja rozleniwiona niedzielnie holyłódzka gwiazdeczka:)



A to także przez jakiś czas stały element balkonowego wystroju:)


Pozdrawiam deszczowo już niestety wszystkie dziewczyny i witam nowe obserwatorki:)

Asia

3 komentarze:

  1. Hej Kochana. Zakończyłam właśnie projekt i ląduję na ziemi wśród żywych:)
    Kurcze, piękny ten Twój balkon i baaardzo Ci zazdroszczę, że wychodzi z sypialni. I starych akacji też zazdroszczę...ale tak pozytywnie oczywiście:)) Świetny pomysł na mini ogródek ziołowy! Nie jestem pewna czy nie "pożyczę' go sobie od Ciebie, jeśli można oczywiście :)
    Hmm nie wpadła też do tej pory, żeby przytargać coś z łąki - muszę to nadrobić, bo marzy mi się dziewanna.

    A co do dzieci i zwierzakowych fascynacji, to ja właśnie nie mogę się doczekać, ąż Zosia będzie na tyle duża, że będzie miała własne zainteresowania tak jak Twoja Córka. Nie ukrywam, że będę bardzo szczęśliwa jeśli będą związane z przyrodą czy sztuką, bo będę mogła bardziej w nich uczestniczyć. Tatuś z kolei marzy, o tym że Córunia pokocha muzykę.
    A tak naprawdę to jeśli chodzi o pasje to
    nieważne jakie - ważne żeby były.

    Pozdrawiam serdecznie i ściskam córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Добрый вечер! Мне очень понравился ваш балкон... прекрасные цветы,плетеные кресла... очень красиво и очень романтично!Рада вашему визиту Спасибо. Ирина

    OdpowiedzUsuń
  3. Och Asiu, wypić poranną kawę na Twoim balkonie.. coś cudownego;)
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło!!
    Kasia,Rustykalny dom

    OdpowiedzUsuń

Już jutro.... Wesołych Świąt