poniedziałek, 1 października 2012

Podsumowanie września

Skończył się wrzesień. Dla mnie ostatni dzień września jest co roku szczególny, ale o tym zaraz...
Nawiązując do tematu posta, muszę przyznać, że dużo się działo we wrześniu:
1. Córka rozpoczęła czwartą klasę, syn - pierwszą gimnazjum. Obydwoje w nowych szkołach.
2. Córka po wakacyjnej amnezji, przypomniała sobie tabliczkę mnożenia i zaliczyła na 6.
3. Syn poznał nowych kolegów i co u niego nie dziwne, bardzo dużo nowych koleżanek:)
4. Żadno z moich dzieci nie dostało jeszcze 1 ani 2:)
5. Przeszłam operację, właściwie zabieg, a teraz mam tzw. rekonwalescencję:)
5. Znalazłam podgrzybki - sztuk 2:)
6. Przerobiłam z mamą jakieś 30 kg jabłuszek.
7. Zrobiłam pierwszy raz w życiu cydr, który mam nadzieję skosztować podczas nocy duchów.
8. Przeczytałam 2 książki, zważywszy na to, że czytam w drodze do pracy i z powrotem.
9. Skończyłam przerabiać synusiowe biurko, o czym na pewno niebawem.
10. Przyjechał do mnie po pół roku oczekiwania ludwiś, ale na razie sza...:)
11. Wczoraj skończyłam kolejny rok życia, dlatego właśnie ten ostatni dzień września jest dla mnie szczególny. A ludwiś, to prezent:)


Prezentów wymieniać wszystkich nie będę. Ale pochwalę się prezentem pachnącym konwaliami.
Ania, dziękuję jeszcze raz. I na prawdę nie spodziewałam się nic a nic...:)




A jak wrzesień, to wrzosy...






Pozdrawiam już październikowo. Biegnę, bo Ludwiś się niecierpliwi:)


3 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i dużo zdrówka przede wszystkim :)))

    pięknie u Ciebie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No i prosze, jaka zajeta byłaś:) Pozdrawiam mocno i wszystkiego najlepszego na urodzinki!!!! Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń

Już jutro.... Wesołych Świąt