Łączna liczba wyświetleń

piątek, 12 kwietnia 2013

Ogród zimowy w bloku

Bardzo podobają mi się ogrody zimowe w domach. Jednym z moich marzeń jest usiąść w swoim ogrodzie zimowym z kawką i dobrą książką. No cóż, domu póki co nie ma i chyba się nie zanosi:). Ale, że do spełniania marzeń trzeba małymi kroczkami dążyć, w głowie zaświtała pewna myśl. Myśl była poparta też koniecznością. Nieraz pisałam, że uwielbiam kwiaty w mieszkaniu. Niestety, na osiem okien w moim mieszkaniu posiadam tylko jeden parapet. Natomiast, kolekcja kwiatów doniczkowych wciąż się powiększa. I cóż począć, jak kwiaty najlepiej rosną na parapetach, gdzie mają dostęp do słońca.
Postanowiłam zatem zdjąć ze strychu mój stolik ludwiczek ze szklanym blatem. Za ładny jest, żeby stał zapomniany na strychu. Postawiłam go pod oknami dachowymi, gdzie jest najlepsze światło i gdzie ze względu na skosy, miejsce te jest mało wykorzystane.

I tadam...:) mam swój własny mini ogród zimowy w bloku.



Oczywiście doniczek przybędzie a ja już się rozglądam za jakimś przyjemnym wiklinowym fotelem, w którym mogłabym przysiąść z kawką. Póki co, cieszy oko tak jak jest.



Fiołki obudziły się z zimowego snu.


Kwiaty same mi się rozsiewają a ja nie mam serca ich wyrzucać.



A to bardzo ciekawa roślinka, którą dostałam w prezencie. Na pierwszym poziomie czerwone kuleczki, piętro wyżej, białe kwiatki. Może ktoś wie, co to za kwiat?






No i wreszcie wiosna zawitała a ja już zapominam o anginie:)

Pozdrawiam, Asia

13 komentarzy:

  1. grzech! taki piękny stolik na strychu trzymać :)))
    u mnie z roślinkami kruchawo ale tez lubię bardzo kwiaty

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie tak patrząc na zdjęcia sama sobie pomyślałam, że brakuje tylko wygodnego fotela :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu, mam do oddania fikusa beniamina. Jeśli chcesz chętnie oddam. Beata

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Asiu,dziękuję Ci za odwiedziny. No to przyznaj się co tam jeszcze pięknego trzymasz na stryszku.Pomysł to strzał w dziesiątkę, bardzo mi się podoba. Cieplutko pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny za miłe słowa.
    Beata, dziękuję za propozycję. A jak dużego masz beniamina, bo ja swojego musiałam wywieść do pracy bo był za duży. Mogę teraz mieć kwiaty o takiej wysokości, żeby postawić na stoliku.
    Iwonko, na strychu znajdzie się jeszcze przepiękny pięcioramienny żyrandol mosiężny. Niestety jest za duży do mojego mieszkanka no i niestety małż go rozłożył na czynniki pierwsze w celu wyczyszczenia.... i tak już został....:) Mam też fajny stoliczek ludwikowski na TV. Gdyby nie fakt, że już swój mam, to na pewno bym go przygarnęła, bo jest piękny i w super stanie.
    Mam też kilka luster, bardzo stary stół drewniany, kredens art deco, jakieś stoliczki. Trochę się tego uzbierało.
    W ogóle myślę, że może kiedyś zrobię ogłoszenie "parafialne":) i wystawię niektóre mebelki na sprzedaż. Dla miłośników odnawiania na pewno coś się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, beniamin ma 70 cm z doniczką. Ja go trzymam na parapecie, ale z jednej strony zaczepia o firankę a z drugiej o rolety. I cały czas go muszę przestawiać:( Na stoliku by miał super.

      Usuń
  6. Jakie Ty masz szczęście! U mnie właściwie tylko jednen parapet słoneczny, przód domu zacieniony jak na złość, więć moje roślinki trochę takie arachityczne... Zazdroszczę, bardzo zazdroszczę, bo u mnie nie za bardzo chcą rosnąć:( Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry pomysl na troche zieleni. Gratulje i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój ogród domowy jest uroczy ja też uwielbiam takie klimaty. dodać tam kilka . Gdybyś chciała wzbogacić to miejsce o kilka pięknych, skandynawskich dodatków to chiałabym serdecznie zaprosić Cię na zakupy do mojego nowo otwartego sklepu redecor.pl wszystkie topowe skandynawskie marki pod jednym wirtualnym dachem Zapraszam również, do wizyty na moim blogu i moim pinteset gdzie mnóstwo pomysłów na wykorzystanie i aranżację moich artykułów. zapraszam serdecznie Gosia z homefocuss.blogspot.comc

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jest ważne mały czy duży, ważne że jest.
    Spełniłaś swoje małe marzenie :)
    Jeszcze dwa lata temu miałam ok 15 doniczek z kwiatami, dziś wszystkie puste stoją w piwnicy i czekają na wywiezienie na wieś... Wszystko co zielone umiera :( Mam BARDZO suche i słoneczne mieszkanie, całe na stronę południową. Kwiaty narażone były na pełne nasłonecznienie.
    Jak widać bez słońca nie ma życia, ale jego nadmiar oznacza śmierć... :(
    Niech Ci zdrowo rosną :)

    OdpowiedzUsuń