sobota, 11 maja 2013

Majowo


Muszę się przyznać, że nie miałabym nic przeciwko temu, żeby zamiast chodzić do pracy i pracować przez osiem godzin, że tak powiem - umysłowo, pogrzebać motyką w ziemi, powyrywać chwasty, podlewać rabatki i cieszyć oko kwiatami i zielonością.


Nie miałabym też nic przeciwko temu, żeby bolały mnie wieczorem plecy od ciągłego schylania się do ziemi, żebym miała brudne ziemią paznokcie i żebym, ogólnie mówiąc, padała na pysk wieczorem po fizycznej pracy.


W ogóle nie miałabym nic przeciwko temu, żeby przestać pracować w wielkim mieście i stać się nie pracującą żoną i matką.


Dlaczego takie rozważania?
Maj, to według mnie najpiękniejszy miesiąc roku.


A w maju najpiękniejsza pora dnia - poranek, nie dla mych oczu. Nie dla mych stóp poranna rosa i nie dla mych uszu wiosenne trele.


Od poniedziałku do piątku nie ma mnie dla rozkwitu przyrody, dla coraz piękniej rozwijających się pączków na drzewach, dla kwitnących jabłoni i wiśni. Nie dla mnie słonko łaskoczące po nosku na spacerze.
A takie me przemyślenia majowe…



W maju zdarzają się też przyjemności. Od Beatki http://iamhungryforideas.blogspot.com/ dostałam miłe wyróżnienie.



 Dziękuję Ci Beatko dla Ciebie bez:)



Tradycyjnie nie chciałabym wyróżniać innych blogów, bo wszystkim dziewczynom, które są kreatywne i tak pięknie żyją wokół nas, należy się WYRÓŻNIENIE. 


Ale na odpowiedzi chętnie odpowiem:)


1) Do jakiego miejsca chętnie wracasz wspomnieniami?

   Do Muranowa w Warszawie, gdzie się wychowałam.

2) Co najbardziej cenisz w ludziach?

   Dobroć i miłość do ludzi i zwierząt a także pozytywną energię.

3) Jakie jest Twoje hobby?

    Odnawianie mebli, przerabianie co się da, decoupage i upiększanie swojego mieszkania.

4) W jaki sposób lubisz spędzać wolny czas?

   Na łące, w lesie, na wsi, z dala o miasta.

5) Co lub kto dodaje Ci skrzydeł?

   Każda ukończona przeze mnie praca, ład wokół mnie, moja rodzina (jak nie podpada:)) oraz pewna pozytywnie nakręcona i mega energiczna i pomysłowa blogerka, która niestety milczy już od kilku miesięcy.

6) Czy potrafisz się śmiać z siebie?

   Bywały takie chwile.

7) Gdzie zamierzasz się wybrać w kolejną podróż?

   Nie wiem, to będzie pewnie kwestia chwili.

8) Co w życiu jest dla Ciebie najważniejsze?

   Rodzina i stabilność pod każdą postacią.

9) Jaką kuchnię preferujesz?

  Lubię różne kuchnie ale chyba najbardziej włoską,

10) Jaką książkę możesz mi polecić do przeczytania?

  "Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona

11) Czego nie lubisz robić?
    
Chodzić do lekarza i ostatnio mam kryzys pracowy:)
|

Pozdrawiam  z bzami w tle, bo je uwielbiam i na nie właśnie przyszedł czas:)

3 komentarze:

  1. piękny maj pokazałaś :)))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za bez. Jest prześliczny:) Ja też wolałabym nie pracować w wielkim mieście (chociaż bardzo kocham Warszawę- tu się urodziłam i jak gdzieś jestem to za nią tęsknie) i zająć się domem z ogrodem. No ale cóż. Jest jak jest. Trzymaj się, pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... mam wszystko, o czym marzysz... ale mnie trochę brakuję pracy, może nie w mieście, może nie przez 8 godzin, ale coś bym chciała porobić i myślę, myślę i myślę... CO?

    OdpowiedzUsuń

Już jutro.... Wesołych Świąt